Olaf Murawski z Lisewa w marcu skończył rok. Jest uśmiechniętym i ciekawym świata dzieckiem, ale nie rozwija się jak jego rówieśnicy. Lekarze podejrzewają u niego czterokończynowe porażenie mózgowe. Rodzice chłopca nie poddają się, każdego dnia walczą o to, by ich syn stanął na nogi i mógł bawić się z innymi dziećmi.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Olaf urodził się przed czasem. Rodzice od pierwszych tygodni życia z niepokojem śledzili jego rozwój. Przeprowadzone badania potwierdziły przypuszczenia lekarzy. - Podejrzewają, że w głowie chłopca doszło do krwawienia, które spowodowało czterokończynowe porażenie mózgowe - opowiada Agnieszka Stankiewicz, ciocia Olafa.

CZYTAJ TAKŻE:  Piknik charytatywny w Podwiesku. Dzięki Wam Arek Urbański z Chełmna pojedzie na turnus [ZDJĘCIA]

Wszyscy walczą o to, by Olaf Murawski stanął na nogi

Rozpoczęła się heroiczna walka o to, by chłopiec nadgonił zaległości. - Poznawczo Olaf rozwija się jak jego rówieśnicy, problem jest z rozwojem ruchowym - wyjaśnia pani Agnieszka. - Siostra postawiła sobie cel, że postawi go na nogi. Cała rodzina pomaga, jak może - dodaje.

Rodzice Olafa wierzą, że dzięki systematycznej rehabilitacji ich syn nadrobi zaległości rozwojowe. Potrzebują jednak wsparcia w sfinansowaniu kosztownych zajęć
Rodzice Olafa wierzą, że dzięki systematycznej rehabilitacji ich syn nadrobi zaległości rozwojowe. Potrzebują jednak wsparcia w sfinansowaniu kosztownych zajęć  Nadesłane

Gdy wiadomość o chorobie chłopca obiegła Lisewo i okolice, młodych rodziców zaczęli wspierać znajomi. - Akcja rozrosła się na tyle, że zaangażowała się już społeczność chełmińska [mama Olafa pochodzi z Chełmna - red.] - przyznaje pani Agnieszka.

CZYTAJ TAKŻE:  "Mamusiu, dlaczego jestem chory?" Cały powiat zagra dla Dawida w piłkę nożną

Potrzebne są pieniądze na rehabilitację Olafa Murawskiego

Problemem są przede wszystkim wysokie koszty rehabilitacji i dojazdów - na zajęcia do Chełmna i Bydgoszczy, które zaczynają przerastać rodzinę. - Codzienna rehabilitacja i wyjazdy na basen dwa razy w tygodniu to koszt ok. 3 tys. zł. Do tego dochodzą turnusy rehabilitacyjne, których ceny znacznie poszły w górę i sięgają, w zależności od liczby dni, od 1,3 do 2,8 tys. zł miesięcznie - opowiada pani Agnieszka.

Pani Kasia - mama Olafa musiała zrezygnować z pracy, żeby skupić się na rehabilitacji synka
Pani Kasia - mama Olafa musiała zrezygnować z pracy, żeby skupić się na rehabilitacji synka  Nadesłane

Mama Olafa jest logopedką. - Była bardzo zaangażowana w pracę z dziećmi i lubiła swoje zajęcie. Niestety musi z niej zrezygnować, żeby skupić się na rehabilitacji Olafa - tłumaczy pani Agnieszka.

Mama ćwiczy z synem także w domu. - Pokój Olafa zamienił się w salę rehabilitacyjną. Rodzice zainwestowali w sprzęty, siostra musiała nauczyć się pracować z dzieckiem. Najważniejsze, że widać efekty - podkreśla pani Agnieszka.

CZYTAJ TAKŻE:  Paulina Ziółkowska z Chełmna jedzie na operację do Berlina. Ludzie zebrali ponad 100 tys. zł

Jak pomóc Olafowi Murawskiemu

Pieniądze na rehabilitację chłopca można przekazać za pośrednictwem strony  zrzutka.pl . Na Facebooku prężnie działa grupa  "Licytacje dla Olafa Murawskiego" . Chłopcu można też przekazać 1 proc. podatku: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", KRS: 0000037904, cel szczegółowy: 40079 Murawski Olaf.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zaloguj się